Myśli nieuczesane na Święto Kobiet

Kobieto puchu marny, Postaci twojej zazdroszczą anieli, a duszę masz gorszą niżeli…

tak o kobiecie pisał wieszcz. A jak dzisiejsi mężczyżni widzą kobietę? Dzień Kobiet, święto przez jednych odżegnywane od czci i wiary jako relikt Komuny. Przez drugich gloryfikowane, z przyjemnością obchodzone, a wielu twierdzi, że wolą Dzień Kobiet od zmałpowanych od Ameryki Walentynek.
Cokolwiek można powiedzieć o Dniu kobiet, to jednak dla każdej kobiety jest miłe, kiedy jej mężczyzna podaruje jej w tym dniu kwiaty. A jeszcze milej jest kobiecie, kiedy w życiu jest tak jak mówił Maksio z ” Seksmisji”. Za naszych czasów byłyście na piedestale, wielbiono was, pisano o was wiersze. Czy te czasy bezpowrotnie odeszły? Dzień 8 marca niewątpliwie nastraja do zastanowienia się nad pozycją kobiety, nad jej miejscem we współczesnym świecie, nad jej prawami w świecie ciągle jeszcze należącym do mężczyzn. Niegdyś było to święto feministek. I dzisiaj jeszcze feministki w dniu 8 marca organizują manifestacje i wiece, mające pokazać walkę kobiet o swoje prawa. Bo ponoć kobiety ciągle walczą o swoje prawa. Takie feministki jak Joanna Senyszyn, Magdalena Środa, Kazimiera Szczuka, Wanda Nowicka czy Anna Grodzka no ta ostatnia wg. mnie to nie wiem, czy ma prawo walczyć o prawa kobiet czy może mężczyzn. Moim zdaniem to mężczyzna w ciele kobiety, bo mu nauka poprawiła wygląd. Jednakże nie ma podstawowego atrybutu kobiecości i najpiękniejsza cecha kobiety, czyli macierzyństwo nigdy jej nie jest pisana. Wyżej wymienione feministki w dniu 8 marca przypominają jak mało praw mają kobiety. W polityce wciąż przewaga mężczyzn, w pracy opłacane gorzej niż mężczyżni, a do tego ich brzuch traktowany jest jak inkubator państwowy, bo państwo każe im rodzić pozbawiając prawa do aborcji i utrudniając dostęp do środków antykoncepcyjnych. Czy feministki walcząc o prawa kobiet nie zagalopowały się trochę?

W polityce jest rzeczywiście bardzo mało kobiet. W Polsce do tej pory mieliśmy tylko jedną kobietę – premiera. Była nią Hanna Suchocka i nie da się ukryć nie była najlepszym szefem rządu. Obecnie Ukraina przoduje w dopuszczeniu kobiet do polityki. Julia Tymoszenko jest białym koniem Ukrainy i ma szansę odmienić losy Ukrainy i całej Europy, bo w obecnej sytuacji związanej z konfliktem krymskim liczy się z nią nawet Rosja i jest jedynym politykiem ukraińskim do rewolucji majdańskiej, z którym Putin chce rozmawiać i jest w stanie zaakceptować rząd z jej udziałem. Sytuacja Krymu będzie uzależniona od wyniku wyborów na Ukrainie. A ludzie, którzy wrócili z Ukrainy mówią, że nastroje na Ukrainie są bardzo radykalne, Tymoszenko kojarzy im się z oligarchami. Będzie sytuacja patowa?

W Polsce kobiety w polityce wciąż są traktowane jako przysłowiowy gożdzik do kożucha przy mężczyżnie polityku. Mają być ozdobą, na spotkaniach mają się uśmiechać, broń Boże mówić. W czasie ostatniej kampanii wyborczej w pisie robiły karierę tzw. aniołki Kaczyńskiego. Były to trzy ładne młode dziewczyny, nie błyszczące za bardzo intelektem, ale pisowi nie o to chodziło. Wiadomo bowiem, że nic tak nie budzi sympatii do polityka i nie nabija mu głosów, jak pokazywanie go w towarzystwie ładnej, młodej kobiety / Bil Clinton i Monika Lewiński to najlepszy przykład ocieplania wizerunku medialnego polityka/ Jarosław Kaczyński zaś mający małe szanse na wybór ze względu, że jest samotny, bardzo wymagał takiego ocieplenia. Aniołki Kaczyńskiego odegrały swoją rolę. Na usprawiedliwienie pisu należy dodać, że jako jedyna partia po 1989r przełamał stereotyp , że najważniejszym ministrem w rządzie, czyli ministrem finansów jest mężczyzna. W rządzie Kaczyńskiego została nim kobieta, prof. Zyta Gilowska. I nadal Zyta Gilowska jest kandydatem pisu na ministra finansów. Jak jest na prawdę zatem z tymi kobietami w polityce?

W swoim czasie minister sportu, Joanna Mucha, wybór zupełnie nie trafiony, walcząc o równouprawnienie kobiet kazała się nazywać nie pani minister, a pani…ministra. Feministki walczą o prawa kobiet i…uszczęśliwiają je na siłę. Tymczasem polska kobieta marzy, by Dzień Kobiet był małą namiastką czasów które minęły, by mężczyzna całował kobietę w rękę, nie klął przy niej / co jest nagminne przy odnoszeniu się panów posłów do koleżanek posłanek/ , otwierał przed nią drzwi, a nie walił ją tymi drzwiami w nos. Kobiety marzą, by choć w ten jeden dzień, 8 marca były traktowane jak damy. Czy damy przeminęły z wiatrem i to zupełnie nierealne marzenie?

Między nami nic nie było, Żadnych wyznań, zwierzeń żadnych, Nic nas z sobą nie łączyło, Prócz wiosennych marzeń zdradnych.

Tak pisał klasyk o ukochanej kobiecie. Czy takie wiersze o kobietach przepadły wraz ze zwycięstwem sufrażystek? O tempora, o mores!!!

Rating: 4.3/5. From 10 votes.
Please wait...

Jeden komentarz do “Myśli nieuczesane na Święto Kobiet”

  1. Ja nie narzekam, mój mężczyzna zawsze pamięta o mnie, kupuje mi kwiaty i jakiś drobny upominek. Kiedyś go nawet z ciekawości zapytałam z czym mu się kojarzy Dzień Kobiet i powiedział, że głównie z minioną epoką ale jak widać potrafi zostawić za sobą nieszczególne skojarzenia i sprawić mi niespodziankę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *