Sex is liberty?

Pamiętacie scenę z komedii o Pawlakach i Kargulach ” Kochaj albo rzuć”, kiedy to amerykańska kuzynka Pawlaka mówi: seks to wolność! Na to Pawlak czyli Kazimierz Kowalski odpowiada jej: Taką za przeproszeniem wolność to u nas każdy ma w swojej chałupie. Komedia ” Kochaj albo rzuć” bardzo dobrze charakteryzowała podejście komunistycznej władzy do seksu. Seks był niezgodny z socjalistyczną moralnością. Propagowało się wtedy czystość do dnia ślubu, dzieci tylko z małżeństwa, a w filmach reżyserzy ostro musieli się tłumaczyć z… pocałunku na ekranie. Pierwszy film, który w latach siedemdziesiątych swobodnie potraktował sceny seksu na ekranie to były ” Dzieje grzechu”. Jaki skandal towarzyszył wyświetlaniu tego filmu. Pamiętam kiedyśmy z koleżanką w 1981r ” puściły” się w wieku szesnastu lat przed ślubem z żonatymi mężczyznami / z miłości/, to byłyśmy skandalistkami, a koleżankę w ciąży spotkał ostracyzm społeczny. Pamiętam jakim wzięciem cieszyły się w Stanie Wojennym moje felietony w Żołnierzu Polskim, w których opisywałam pikantne  życie tzw. przewodników duchowych klasy robotniczej.  Dziś seks spowszedniał.  O seksie mówi się dużo i śmiało, a inicjację seksualną przechodzą coraz młodsze dzieci i już nikogo to nie oburza.  Dzieci poza małżeńskie to normalność! Ba, kobiety celowo nie wychodzą za mąż i żyją w związkach nieformalnych, bo mają na dzieci większe świadczenia socjalne. Czy mimo to mała doza tabu nie czyni, że… seks nam lepiej smakuje?

Dorota D. jako dziecko została wychowana, że seks to coś wstrętnego, a kobieta musi być czysta i nieświadoma aż do ślubu, kiedy to mąż musi spełnić swój małżeński obowiązek. Jako dziecko została wychowana w błogiej nieświadomości, nie wiedziała, co to pocałunek, rodzice usuwali sprzed jej oczu wizerunki wszelkiej golizny mężczyzn, a powiedziano jej, że dzieci przynosi bocian. Jednocześnie własny ojciec jej wmówił, że musi się zgodzić na wszystko co z nią robi, bo tego się wymaga od posłusznej córki. Wykorzystywał ją seksualnie, ale analnie. Także kiedy ksiądz, gdy miała trzynaście lat ją  wykorzystał , poddała mu się bez sprzeciwu, bo mu uwierzyła, kiedy jej mówił, że tak trzeba. Kiedy była w ogólniaku nie miała chłopaka, bo brzydziła się płcią odmienną i uciekała, kiedy… chłopak chciał z nią zatańczyć. Potem zachorowała na schizofrenię paranoidalną. Dziś ma 53 lata, nigdy nie założyła rodziny, nigdy nie zbliżyła się do żadnego mężczyzny, nigdy nie pracowała, żyje samotnie na rencie i boryka się ze swoją chorobą, której żaden lekarz nie może wyleczyć, bo ona nie pamięta o swoich traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. Głębokie wyparcie! Jest dumna z tego, że jest dziewicą, a jednocześnie … odbija jej na punkcie seksu. Zachowuje się jak typowa stara panna z dowcipów. W internecie kiedy jest mowa o seksie, jest pierwsza na tych stronach.  Jednocześnie ma bardzo wulgarny stosunek do seksu. Na określenie stref intymnych używa wulgarnego języka. Ludzi obraża nazywając ich na forach internetowych określeniami z łaciny podwórkowej. Sympatii płci przeciwnej nie szuka, bo mówi, że jej facet niepotrzebny, a seks jej nie interesuje. Czy seks jest przereklamowany?

Można różnie mówić na temat seksu. Można twierdzić, że popęd seksualny można zastąpić innymi sferami życia, np. realizować swoje hobby, poświęcić się pracy. Nie da się jednak ukryć, że instynkt seksualny to nasze libido, jest bardzo ważną sferą naszego życia. To instynkt pierwotny taki jak u każdego innego zwierzęcia i jego brak wywołuje u człowieka takie same negatywne skutki jak u każdego zwierzęcia. Jednocześnie Pan Bóg dał człowiekowi rozum i libido u człowieka nie sprowadza się do kopulowania w każdym miejscu, gdzie samiec znajdzie samicę, jak u piesków na trawniku. Rozum spowodował, że człowiek wypracował całą gamę pięknej otoczki, która u człowieka ubogaca akt seksualny. Mamy więc zapalone  świece, butelkę drogiego wina i łoże przygotowane do aktu seksualnego, czyli posypane płatkami róż. Podejście do seksu zależy od inwencji ludzi…

Niedawno na profilu na facebooku zamieściłam pytanie, czy seks w samochodzie może być atrakcyjny. Odpowiedzi były rozmaite w zależności od tego, czy ludzie mają szczęśliwe życie seksualne czy nie. Ludzie w związkach odpowiadali na pytanie żartobliwie. Pamiętam stary dowcip z czasów Komuny: Papież pobłogosławił polskiego malucha! Bo to jedyny samochód, w którym zgrzeszyć nie można! A dzisiejszy przegląd samochodów?  Niektórzy szczerze, że całkiem przyjemne są nowe doznania. Ludzie chorzy psychicznie albo ci którzy z różnych przyczyn nie przeżyli jeszcze aktu seksualnego, mówili, że to durne pytanie zadane / sic!/ przez osobę, która nigdy chłopa nie miała i się dowartościowuje przy czym okraszali swoją wypowiedż wulgarnymi określeniami.

Analiza wszelkich wypowiedzi ludzi o seksie w internecie każe mi stwierdzić, że ciągle jeszcze wiele ludzi podchodzi tradycyjnie do seksu. Zatem kobiety znają obowiązek małżeński, w którym jedynie mąż sobie dogadza, a one są cierpiętnicami. Większość kobiet w ankietach się wypowiada, że po spłodzeniu dzieci odsuwają męża od łoża, kiedy nastanie okres klimakterium mąż obowiązkowo ląduje w oddzielnej sypialni. 80% kobiet po pięćdziesiątce mówi w anonimowych ankietach, że seks nie sprawia im przyjemności, ba, łączy się z bólem. A tymczasem…

Seks to nie tylko pierwotny instynkt. U człowieka seks to najpiękniejszy środek wyrażenia, że się drugiego człowieka kocha, że jest nam najbliższy, że zależy nam na jego bliskości.

Nie byłam nigdy cnotką. Miałam wielu mężów, poznałam przyjemność seksu z każdym moim mężem. Dziś jednak mam tego, którego kocham najbardziej. I igraszki nocne z nim sprawiają mi wielką przyjemność. Biorę i daję i chcę brać i dawać dopóki mi starczy sił , choć… jestem już w okresie klimakterium. To dla mnie nie przeszkoda, przeciwnie dopiero teraz mam pełnię satysfakcji, bo… nie martwi mnie wpadka. Dla mnie sex is liberty! Wolność od konwenansów codziennego życia.  Władnie mną pierwotny instynkt i cieszy mnie, że jestem z nim. Jestem, bo kocham…

Rating: 4.3/5. From 3 votes.
Please wait...

Jeden komentarz do “Sex is liberty?”

  1. Ankieta zrobiona na zlecenie papieża Franciszka podaje, że w Kościele Katolickim jest 7% pedofili. Przeliczając to na Polskę: jeżeli w Polsce jest 200 tys. księży, to z tego 7% oznacza, ze statystycznie pośród księży w Polsce jest 14000 pedofili. To jest problem dla Kościoła Katolickiego, w którym sługa boży jest namiestnikiem Chrystusa i powinien być przykładem dla wiernych. Mój szwagier mówi, że winę za wynaturzenia pośród księży ponosi przymus celibatu. Popęd seksualny czyli libido to naturalny popęd człowieka, a przymusowy celibat jest przeciw naturze. Jest oczywiście odsetek księży z powołania o silnym ego, którzy potrafią sobie poradzić z popędem. Niestety, bardzo wielu o słabszej psychice przegrywa tę walkę. Popęd płciowy daje o sobie znać i ksiądz żyje z gospodynią, chodzi potajemnie do domu schadzek, w ostateczności rozładowuje napięcie seksualne onanizując się. Pewien jednak odsetek ulega wynaturzeniom i pojawiają się zboczenia: homoseksualizm, a nawet pedofilia. A wy jak myślicie, czy wynaturzenia seksualne księży są ubocznym skutkiem celibatu? Czy Watykan powinien rozważyć zniesienie celibatu, bo zdrowie psychiczne księży jest ważniejsze niż ich majątki co przypadają w spadku kościołowi?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *