„Serce mojej ojczyzny, mamo!”

Mama, mateczka, mamusia, macierz, mamidło, momo – jest tyle określeń na tę najpiękniejszą w całej historii postać , co dzieci.  „Mamo, ty mi pierwsza pokazałaś księżyc.” – jak napisał słynny poeta. O matkach można wiele napisać i trzeba naprawdę być poetą, by w najpiękniejszych słowach określić jej rolę w życiu każdego dziecka. Bo dla każdego normalnego dziecka matka jest największą wartością. Moja babcia i moja mama jako pierwsze nauczyły mnie, co to jest miłość ojczyzny. Jestem dziś dorosła w połowie drogi i z rozrzewnieniem wspominam jak ucząc się czytać przy mamie składałam pierwsze litery i z tych liter utworzyłam słowo Patriotyzm. Moja mama była moją pierwszą nauczycielką życia i… z tego jaka jestem i co zrobiłam w życiu chyba nie najgorzej mnie uczyła. Jest wiele słynnych mam słynnych Polaków, którym sławni ludzie zawdzięczają to, że ukochali swój kraj, że byli w stanie życie poświęcić dla swojego kraju. Matka Polka – postać w polskiej historii tragiczna i zarazem bohaterska, nietuzinkowa! Współcześnie najbardziej znaną Matką Polką była Jadwiga Kaczyńska z domu Sławoj Składkowska, córka premiera II Rzeczpospolitej i oddanego przyjaciela marszałka Józefa Piłsudskiego. To ona nauczyła swoich bliźniaków, co to jest Bóg Honor i Ojczyzna. To na jej kolanach bliźniacy poznawali historię Polski i to dzięki niej mają szacunek do tej historii i cenią jej wielkość.  Ile jest dziś pisarzy, co doceniają wielkość naszych przodków?

Barbara Wachowicz nie jest z wykształcenia ani historykiem ani historykiem literatury. Jest dziennikarzem.  Polską historię jednak nad wyraz ukochała, zasłynęła jako piewca Wielkich Polaków, zwłaszcza w dziedzinie literatury. Jej książki nie miały za zadanie przekazu historycznego, podawania ścisłych faktów, miały za zadanie przybliżać postacie naszych Wielkich Polaków zwykłym ludziom i swoją rolę spełniały doskonale. Pamiętam, że za komuny wychowałam się na książkach o Sienkiewiczu, Mickiewiczu, Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej Barbary Wachowicz. Z utęsknieniem czekałam na każdą nową jej książkę. A dziś czy jej książki nie trącą myszką?

Najnowsza książka Barbary Wachowicz pt. Matki Wielkich Polaków” to zbiór esejów opowiadających o życiorysach i przodkach matek: króla Jana III Sobieskiego, Tadeusza Kościuszki, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Fryderyka Chopina, Henryka Sienkiewicza, Stefana Żeromskiego, Jana Kasprowicza, panien Kossakówien i Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Ta książka to w pewnym sensie pewne memento autorki i ukoronowanie jej twórczości na temat wielkich Polaków. Książka prostym językiem, zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika opowiada o przodkach tych matek, o tym jak historia matek wpłynęła na życie i umiłowanie Ojczyzny naszych wielkich. Szczególny nacisk autorka kładzie na wyprowadzenie szlacheckiego pochodzenia naszych wielkich i na ich rodowe herby. Praktycznie wszystkie matki w książce poza Stefanią z Zieleńczyków Baczyńską, która pochodziła ze spolonizowanej rodziny żydowskiej, należały do herbowej szlachty polskiej. Pieczętowały się pięknymi i znanymi herbami polskimi. Szczególne wrażenie wywarła na mnie historia matki Adama Mickiewicza, Barbary z Majewskich Mickiewiczowej. Barbara Wachowicz rozprawiła się z bardzo popularnym dzisiaj poglądem jakoby matka Mickiewicza była Żydówką i pochodziła ze znanej sekty żydowskiej i jakoby to wpłynęło, że Mickiewicz na pewnym etapie swojego życia reprezentował ideały tej sekty i działał na szkodę polskich interesów.  Barbara Wachowicz jest stanowczo przeciwna temu, że matka Mickiewicza pochodziła z Frankistów, na podstawie źródeł wywiodła, że Barbara Mickiewiczowa pochodziła ze starej rodziny szlacheckiej Majewskich o równie starym herbie Stary Koń i że szlachectwo rodziny matki Adama Mickiewicza można udowodnić cztery pokolenia wstecz.  Pisze też, że jest niemożliwe jest, by…neofitka zaszczepiła w synu taką miłość do Matki Boskiej Ostrobramskiej jaką miał Mickiewicz, kiedy pisał: ” Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem, gdy od płaczącej matki ofiarowany martwą podniosłem powiekę…” A swoją drogą to niepomiernie mnie dziwi dzisiejszy stosunek dzisiejszych moich rodaków do naszego Narodowego Wieszcza. Pamiętam niegdyś polska młodzież była pałowana przez ORMO, kiedy w 1968r protestowała przed pomnikiem Adama Mickiewicza w Warszawie przeciwko zdjęciu Dziadów Kazimierza Deymka. Dziś kiedy nie ma cenzury, kiedy panuje wolność przekonań, kiedy mamy to wszystko, o co walczył Mickiewicz w Dziadach, Dziadów nie wystawia żaden teatr. A na Mickiewicza Polak pluje… Co się z nami stało?

Książka Barbary Wachowicz nie każdemu dziś, szukającemu ludzkich cech w wielkich ludziach może się podobać. Książka Barbary Wachowicz to…pomnik spiżowy matek wielkich Polaków. Autorka o naszych wielkich pisze z należytą celebracją i uwielbieniem. Może w niej zbyt dużo brązu, a zbyt mało zwykłych ludzkich przywar, które zbliżają wielkich do zwykłego człowieka. Mnie się jednak podoba i dobrze mi się czytało. Nie nudziłam się, choć książka liczy sześćset stron.  Zresztą uważam, że w dzisiejszych czasach, kiedy patriotyzm staniał do jednej złotówki, a słowo ojczyzna nie ma już znaczenia, taka książka jest potrzebna. Trzeba pokazać wielkość naszych przodków Polakowi, pokazać piękno naszej historii, na nowo uczyć go patriotyzmu. Jadwiga Kaczyńska już nie żyje. Czy w raz z nią skończyła się rola Matki Polki w życiu Polaka?

W latach osiemdziesiątych Wojciech Jaruzelski wybudował w Łodzi szpital pomnik Matki Polki. Cały naród zbierał nań pieniądze. Był to w owych czasach najnowocześniejszy szpital, stosujący najnowocześniejsze metody leczenia kobiet. Dziś szpital Matki Polki w Łodzi robi bokami jak każdy państwowy szpital w Polsce, a pośród decydentów trwają dyskusję, by…zmienić jego nazwę.  Ot czasy wolności! Czy takie książki jak ” Matki Wielkich Polaków” Barbary Wachowicz są potrzebne? Serce mojej ojczyzny, mamo! W mojej piersi bije serce po przeszczepie. Świni…

Rating: 3.6/5. From 5 votes.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *