Niedawno jeden z prawicowych posłów w Polsce powiedział, że… zgwałcona jedenastoletnia dziewczynka powinna urodzić, bo na to dziecko ustawia się kolejka do adopcji, a może w tej dziewczynce obudzi się instynkt macierzyński. Gwałt seksualny to najbardziej ohydne przestępstwo. Rzuca się on traumą na życie dorosłej kobiety, a do dziecka urodzonego z gwałtu kobieta nigdy nie zdobędzie instynktu macierzyńskiego, bo dziecko zawsze jej będzie przypominało traumatyczne przejścia, o których raz na zawsze chciałaby zapomnieć. Jednak gwałt na dorosłej kobiecie nie wywołuje takiego psychicznego spustoszenia jak gwałt na dziecku, które jest jeszcze nierozwinięte fizycznie i nieświadome w zakresie seksualnym. Gwałt na dziecku brutalnie go wtłacza w świadomość, że istnieje seks, pozbawia dzieciństwa i do końca życia sprawia, że seks kojarzy się ofierze molestowanej w dzieciństwie z brutalnością, przemocą i poniżeniem. Nierzadko się okazuje, że osoba zgwałcona w dzieciństwie sama w dorosłym życiu ma zboczone podejście do seksu i lubi perwersyjny seks. Nierzadko razem z osobami molestowanymi w dzieciństwie przeżywają problemy, a nawet chorują ich bliscy z nimi żyjący. To się nazywa współuzależnienie emocjonalne.
O tym jakie spustoszenie w psychice człowieka wywołuje gwałt lub molestowanie w dzieciństwie opowiada film Clinta Eastwooda „Rzeka tajemnic”. Film jest dość stary, z 2002r, ale z racji swojej tematyki zasługuje na recenzję.
Film „Rzeka tajemnic” zaczyna się, kiedy trójka małych chłopców bawi się na ulicy i rysuje po asfalcie. Pojawia się mężczyzna, pokazuje policyjną legitymację i zabiera jednego chłopca ze sobą twierdząc, że go odwiezie do rodziców i odjeżdża z nim. Okazuje się, że go zamyka w piwnicy i wykorzystuje seksualnie. Chłopcu udaje się uciec, ale trauma pozostaje mu do końca życia. sprawy żadnej nie było, chłopiec o tym, co się stało nikomu nie powiedział, ale mieszkańcy miasta domyślają się, co się stało. Ktoś mówi głośno: Zepsuli chłopaka!, ale trwa zmowa milczenia. Następna scena to już jest jak chłopcy, Sean, Dave i Jim są dorośli. Dave i Jim mają rodziny, Sean jest policjantem. W mieście dochodzi do zbrodni. Zostaje zamordowana nastoletnia córka Jima, tego samej nocy Dave wraca do domu cały we krwi i mówi żonie, że zabił człowieka, bo go atakował, a on spanikował. Policja prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa córki Jima, o zabójstwie, o którym mówił Dave nikt nic nie wie. Film pokazuje zachowanie mieszkańców miasteczka i zachowanie trzech przyjaciół. Jim obiecuje zamordowanej córce, że znajdzie i zabije jej mordercę. Żona zaczyna podejrzewać, że Dave się dziwnie zachowuje i że to on zamordował córkę przyjaciela. Zaczyna się bać męża i w końcu ucieka z dzieckiem od niego, ale wcześniej wyjawia Jimowi, że to Dave zamordował jego córkę. Jim dokonuje zemsty. Razem z kolegami zawozi podstępem Dave nad rzekę i wymusza na nim przyznanie się do zabójstwa. Dave mówi, że tamtej nocy zabił pedofila, który gwałcił chłopca. Mówi też, że od dawna zabijał pedofili i wrzucał ich ciała do rzeki. Koledzy mu jednak nie wierzą. W końcu mówi, że on zamordował córkę Jima. Koledzy mówią, że w tej rzece topimy nasze grzechy i zabijają Dave i wrzucają jego ciało do rzeki. W tym samym czasie policja odnajduje prawdziwych sprawców morderstwa córki Jima, to jej koledzy – synowie dawnego wspólnika Jima i Dave, którego za oszukanie ich zabił kiedyś Jim. Sean mówi Jimowi, że w lesie znaleziono ciało zabitego pedofila. Jim ma wyrzuty sumienia, że zabił niewinnie przyjaciela, ale żona go pociesza. Mówi, że jest wielki i czeka go kariera. Film kończy się paradą z okazji narodowego święta. Jim z rodziną bierze udział w paradzie,
Film „Rzeka tajemnic” to bardzo dobry film psychologiczny. Zrobiony jest w konwencji kryminalnego thrillera, przez cały czas trzyma w napięciu. Jednak wątek kryminalny to tylko ciekawa oprawa, by przyciągnąć widza i to nie tylko tego wyrafinowanego, ale i przeciętnego. Rzeczywisty problem filmu to molestowanie w dzieciństwie i jego skutki, jakie niesie dla człowieka na całe życie. Ten film to wspaniałe studium psychologiczne osoby molestowanej w dzieciństwie, ale także studium osób mu bliskich. Zgwałcony w dzieciństwie Dave zmaga się z traumą przez całe życie, ma dom , rodzinę, ale nie potrafi normalnie żyć . Wchodzi na drogę przestępstwa i morduje pedofili, bo mu się wydaje, że tym zmaże z siebie winę za to, że pozwolił się gwałcić pedofilowi. Na końcu zdaje sobie sprawę, że nie ma już dla niego życia, że mordował ludzi i przyznaje się do niepopełnionej zbrodni, bo chce by koledzy go zabili i skrócili mu męki życia. Dave to tragiczna postać. Także jednak jego koledzy są tragicznymi postaciami. Są tymi, których psychologia nazywa współuzależnionymi od molestowanego kolegi. Jim mówi, że jakby kiedyś w dzieciństwie zabrali do tego samochodu jego nie Dave, ich życia potoczyły by się zupełnie inaczej. Wszyscy przyjaciele nie potrafili się pogodzić z tym, co spotkało ich kolegę i z traumą związaną z tymi wydarzeniami. Wszyscy poza Seanem, który został policjantem, nie potrafili długo normalnie żyć, wchodzili w konflikt z prawem. Dopiero od niedawna Jim ułożył sobie życie, miał kochającą rodzinę. Wtedy zaś zamordowano mu córkę…
Do mojego gabinetu terapeutycznego przyszła kobieta czterdziestoletnia, jest samotna, nie ułożyła sobie życia, nie może zagrzać miejsca w pracy, zmienia ją co roku i przez to nie wypracowała sobie stażu do emerytury. Cierpi na nerwicę natręctw. Wysłał ją do mnie psychiatra na terapię psychoanalizy. Okazało się, że w wieku dwunastu lat przeszła traumę molestowania seksualnego. Pod szkołę podjeżdżał zawsze ” wujek” – kolega jej ojca, który mówił, że podwiezie ją do pracy ojca. Wywoził do… lasu i kazał jej całować swojego penisa, a potem dotykał jej intymnych narządów. Po wszystkim zabronił jej komukolwiek mówić, bo powiedział, że ją skrzyczą. Dusiła to w sobie, ale trauma w niej tkwiła i… zmieniła jej życie. Seks traktowała instrumentalnie nie jako świadectwo wielkiej miłości do mężczyzny, a jako ćwiczenia gimnastyczne, Pierwszy raz zaliczyła wcześnie, w wieku piętnastu lat i to nie z miłości, a by pozbyć się uciążliwego balastu. Potem miała kilkunastu partnerów seksualnych i… traktowała ich jak prostytutka, do żadnego nic nie czuła i zmieniała po przespaniu się z nim. Szukać pomocy do psychiatry przyszła, kiedy uświadomiła sobie, że coś z nią nie tak: co dziesięć minut chodzi myć ręce do łazienki, zamyka się domu, nikogo nie przyjmuje, ma myśli samobójcze, bo nie osiągnęła nic w życiu, ani rodziny, ani na polu zawodowym i to straszne chodzenie co dziesięć minut mycie rąk. Jak nie umyje rąk, to czuje się brudna i gorsza…
Molestowanie w dzieciństwie to najgorszy rodzaj przestępstwa. Pozostawia traumę na całe życie i molestowany nie poradzi sobie z nią sam. Skutki molestowania zwykle ujawniają się już w okresie dojrzewaniu i skutkują strach do zbliżeń seksualnych, traktowaniem seksu jako zła i grzechu albo jak w omawianym przykładem rodzą rozwiązłość seksualną, bo osoba molestowana w dzieciństwie chce sobie i innym udowodnić, że nie jest w seksie gorsza, a przy okazji poniżyć seksualnie innych, by odreagować wypartą traumę jak ją poniżyli. Bardzo często molestowanie seksualne w dzieciństwie jest przyczyną chorób psychicznych, najczęściej schizofrenii. W takich przypadkach zwykle nie da się wyleczyć choroby, jeżeli nie wyleczymy przyczyny. Za pomocą psychoanalizy nie uświadomimy choremu faktu molestowania i nie doprowadzimy do tego, że wyparta trauma wyjdzie na wierzch i chory może się z nią zmierzyć. Wielu psychiatrów przecenia rolę lekarstw w leczeniu schizofrenii. Niestety, nawet lekarstwa najnowszej generacji nie odniosą żadnego skutku, jeśli terapeuta nie wstąpi w głąb duszy chorego. Lekarstwa bowiem wyciszają objawy pozytywne, a nie leczą przyczynę choroby.
Gwałt na jedenastoletniej dziewczynce to najgorsze przestępstwo, zwichnie jej całą psychikę i położy się cieniem na całe jej życie. Kazanie jej rodzić dziecko z gwałtu to dodatkowy gwałt na jej osobie, także fizycznej, bo jedenastoletnia dziewczynka nie ma jeszcze ukształtowanych narządów rodnych i poród może zagrozić jej życiu. Gwałciciela jedenastoletniej dziewczynki powiesiłabym na drzewie za genitalia! Posłowi, który każe jej rodzić dziecko z gwałtu kazałabym się stuknąć w głowę!
Jestem prawnikiem, psychologiem i dziennikarzem, w kolejności, w której napisałam. W dziennikarstwie piszę co mi w duszy gra, ale uważam by było to sensowne, miało treść i spełniało społeczną rolę.